Władca Lewawu - streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Bartek przemierzał samotnie ulice świętującego, pełnego mieszkańców miasta. Allianie oddawali się radości. Chłopiec przekroczył bramkę w siatce i ruszył w stronę Wisły. Zastanawiał się nad podobieństwami Krakowa i Wokarku. Jedną z dróg dotarł pod bramę Lewawu.

Rozdział X
Lorak nie posłuchał Bartka. Po jego odejściu wyruszył na spotkanie z Radą Mędrców. Ta rozmyślała nad zemstą Nienazwanego po porażce. Przyjaciel powiedział, że fakt, że trzynastoletni chłopiec w ich imieniu poszedł zmierzyć się z Nienazwanym okrywa ich hańbą. Na zewnątrz słychać było grzmoty nadchodzącej burzy. Rada pomyślała, że zbyt pochopnie zgodziła się na pomysł Bartka i teraz Nienazwany sprowadzi na nich zgubę. Lorak zaproponował, by w takim razie uderzyć na Lewaw skoro i tak czeka ich zagłada. Członkowie Rady zaczęli dyskusję nad tą propozycją. Loraka poparła Dziesiątka, a następnie inni członkowie przyłączyli się do pomysłu wyprawy na Lewaw.

Postanowiono zadzwonić w Wielki Dzwon, który zwołał wszystkich Allian na Rynku. Dziesiątka przekonywała mieszkańców o potrzebie działania, a Mędrzec Trzeci wytłumaczył, jak zabezpieczyć się przed Pajęczakami. Pochód Allian ruszył w stronę Lewawu. Na jego czele szli Mędrcy, Lorak oraz Airam i Kelef myślący o swym synu. Mimo burzy i wichury korowód podążał na Lewaw i przekroczył jego bramę o wpół do drugiej.

Rozdział XI
Bartek przekroczył bramę o północy. Nic nie wiedział o burzy, która rozpętała się nad Wokarkiem. Wszędzie czaiły się jakieś cienie. Nagle ujrzał przed sobą sylwetkę wielkiego węża. Mimo strachu zbliżał się do niej. Był pewien, że zginie jednak nie stało się nic a zjawa zniknęła. Zastanawiał się, czy nie stworzyła go jego wyobraźnia. Nagle ukazał się kolejny stwór o strasznej twarzy stworzony z płomieni. Coś sprawiło, że Bartek powstrzymał się przed ucieczką. Decyzja Allian o przystąpieniu do starcia z Nienazwanym dodała mu sił. Szedł w sam środek płonącego potwora, jednak ten zniknął.

Zakrzyknął do Nienazwanego, że jego bronią są jedynie wytwory wyobraźni. Jednak nikt mu nie odpowiedział. Wówczas zbliżyły się do niego całe zastępy Pajęczaków, omotały go tak że stracił wszelkie siły. Poczuł jednak nagle ich przypływ za sprawą pozytywnych myśli Airam oraz wszystkich Allian. Udało mu się dobyć swego harcerskiego noża i zaczął nim uderzać, wołał też silnym głosem. Pajęczaki ogarnął strach, poczuły się zagrożone. Po chwili wahania bojąc się o swe życie zaczęły odsuwać się od chłopca. Bartek złapał oddech i ze zdwojoną siłą zaatakował stawonogi.

Poczuł jak bardzo jest zmęczony, jednak od Nienazwanego nie dzieliło go już nic. Stał na krużgankowym dziedzińcu nieopodal królewskich komnat. Bartek przyglądał się zrujnowanemu wyposażeniu sal, butwiejącym arrasom, oknom bez witraży. Przemierzał kolejne sale podążając w stronę Sali Tronowej.

Rozdział XII
W Sali Tronowej Bartek poczuł czyjąś obecność. Na wielkim królewskim tronie kuliła się jakaś postać. Gdy się zbliżył ujrzał małego zasuszonego staruszka. Człowiek powiedział, że jest Nienazwanym. Aby pokazać swą moc przemienił się w potężnego władcę, jednak Bartek nie wierzył w jego sztuczki i nazwał cyrkowym magikiem, sztukmistrzem z wesołego miasteczka. Czarnoksiężnik w zamian za darowanie życia obiecał opowiedzieć kim Bartek jest. Spytał, czy chłopak nie zastanawiał się, że może być zarówno Bartkiem jak i Ketrabem. Wytłumaczył, że gdy urodził się Ketrab podobnie jak innym dzieciom odebrał mu negatywne cechy, dzięki czemu są porządnymi obywatelami. Bartek zaprzeczył stwierdzając, że Allianie są niewolnikami, a Nienazwany ich wykorzystuje.

Bartek przekonywał Nienazwanego, że poprzez uległość Allanie nie są w stanie tworzyć oryginalnych dzieł artystycznych. Jego myślami kierowały myśli wielu Allian. Nienazwany stwierdził, że Ketrab po urodzeniu miał w sobie tyle nienawiści i gniewu, że nie był w stanie mu ich odebrać. Stwierdził, że w przyszłości miał zamiar zapobiec nieszczęściu związanemu z chłopcem. Bartek zarzucił mu kłamstwo. Władca stwierdził, że nie wie co dobre dla Allian, a ci odwrócili się od niego i nie pragną poświęcenia. Bartek zawahał się, ale myśli Allian były już silne – nazwał władcę oszustem.

Nienazwany stwierdził, że nie mógł się pozbyć Ketraba i zaznaczył go maleńką gwiazdką wierząc, że kiedyś może mu się przydać. Widział, że dziecko jest uparte i złośliwe. Kazał więc Pajęczakom przenieść dziecko do równoległego wszechświata, w którym jest Kraków. Tam został podrzucony pod mieszkanie na ulicy Skałecznej, podobnego do mieszkania w Wokarku. Ludzie bezskutecznie szukali jego rodziny, a następnie oddali do domu dziecka. Nienazwany nie przypuszczał, że kiedykolwiek Ketrab znajdzie drogę powrotną. Ostrzegł Bartka, że wyrośnie z niego zły człowiek. Ten jednak zarzucił mu kłamstwo. Allianie wkroczyli do królewskich komnat.

Rozdział XIII
Nienazwany zaczął kusić Bartka i obiecywać mu panowanie, władzę i fortunę. Chciał wspólnie z nim rządzić i podbijać kolejne plemiona i wszechświaty. Zdradził, że wymyślił deszcz, który zabija wszystkich buntowników. Bartek stwierdził, że władca L:ewawu jest nikczemny i zasługuje na śmierć, jednak przyznał mu wolność. Staruszek zaczął zmieniać swą postać w wielkiego króla, wielkiego Pajęczaka, ognistego potwora i ponownie staruszka. Wyznał, że nie posiada żadnej stałej postaci. W tym momencie do Sali wbiegli pierwsi Allianie, w tym matka Ketraba. Nienazwany przemienił się w wielkiego nietoperza i odleciał. Przeraziło to Allian, jednak Mędrcy uspokoili ich. Stwierdzili, że odnowią Lewaw, by znów był pięknym miejscem. Nagle na całym Lewawie zakwitły kwiaty i drzewa dotąd martwe, a także zaczęły śpiewać ptaki. Allianie zaczęli wznosić wiwaty na cześć Kertraba, czyli Tego Który Pokonał Pajęczaki i Nienazwanego.

Bartek cieszył się z odzyskania rodziców, siostrzyczki i psa Roza. W jego dalszym życiu było wiele zmartwień i trosk, ale też chwil szczęścia. Bartek na krótko wrócił do Krakowa, by pożegnać się z kolegami i wychowawcami, a narratorce opowiedział całą historię. Bartek dowiedział się, że rzeczywiście był podrzutkiem, a po urodzeniu obficie go karmiono, gdyż był mniejszy od rówieśników. Wiele słów wymawiał wspak.

Allianie powoli uczyli się, jak korzystać z wolności i panować nad gniewem i buntem. Pomagał im w tym Bartek. Wkrótce przejście między Wokarkiem a Krakowem zniknie całkowicie. Narratorka stwierdziła, że Bartek dawno jej nie odwiedzał, więc możliwe, że już się to dokonało.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Władca Lewawu - streszczenie w pigułce
2  Bartek/Ketrab - charakterystyka
3  Problematyka „Władcy Lewawu”



Komentarze: Władca Lewawu - streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: